Z malinowym przytupem

Każdy ma swój ulubiony kolor. I prawie każdy ma swój ulubiony kolor szminki 😉 Na pewno ulubionym kolorem szminki Basi jest odcień malinowy – który stał się kolorem przewodnim wrześniowego ślubu. Para Młoda miała do wyboru dwie opcje, klasyczne kolory i te bardziej zwariowane. Gdy wybór padł na te bardziej zwariowane, byłyśmy wniebowzięte, bo czas w końcu na coś odważniejszego! Malina, pomarańcz, róż, żółty, intensywna czerwień zagrały razem, wspólnie tworząc spójną całość. Wianek, 2 bukiety, bo kto powiedział, że musi być jeden, dekoracje, butonierki, sufit, setki metrów wstążek – wszystko w mieniących się kolorach. Nawet siostra zakrystianka była zachwycona! Coś żywego dla oka i wszystkich spragnionych kolorowych realizacji! Wielkie dzięki ekipie Chobienic za wsparcie, miłe słowa i uśmiech od ucha do ucha, nawet o 7 rano w weekend 🙂

miejsce: Ostoja Chobienice