Zieleń i biel

Ania i Michał, bo od nich się zaczęło, chcieli czegoś zielonego, delikatnego i białego. A że ślub, jak i wesele miały się odbyć w Pensjonacie W Sam Las, nie mogło zabraknąć także leśnych klimatów. Lwie paszcze, paprocie, mikołajki i inne kwieciste bajki, pojawiły się więc w leśnej scenerii, zarówno w dodatkach, jak i bukiecie Panny Młodej. Walcząc z 35-stopniowym upałem (klima w samochodzie to czasami ratunek nie tylko dla ludzi), naprawdę dałyśmy radę 🙂 Sufit przyciągał wzrok każdego, kwiaty kusiły bielą i zielenią. Nigdy nie miałyśmy takiego wsparcia, dlatego wielkie serce ślemy do Pana Młodego, drużby i znajomych, którzy nie bali się w środku letniego upału zakasać rękawy i ustawić stół, czy złożyć serwety. A szczególnie pełne podziwu jesteśmy dla Taty Pana Młodego – Panie Grzegorzu, szacun! Miłego oglądania!

miejsce: Pensjonat W Sam Las

napis LOVE: Słowo na Wesele